Tradycyjne drewniane budownictwo

Dawne drewniane budownictwo charakteryzowało się powtarzalnością form zarówno w zakresie układu poszczególnych budynków w obrębie zagrody, jak i schematem wewnętrznego rozplanowania domów. Na obszarze powiatów bielskiego i hajnowskiego dominowała zabudowa zagrodowa określona w literaturze przedmiotu, jako typ bielsko-hajnowski. Jako czas jej zaniku można przyjąć początek XX wieku, kiedy powszechnie rozpoczęto stawiać wolnostojące budynki mieszkalne oraz oddzielone od nich budynki gospodarcze. Sporadycznie jeszcze w XX wieku odnotowywano występowanie także innego typu zagrody, a mianowicie zagrody okólnikowej, czyli mającej kształt zamknięty (kształt zbliżony do koła). Zagroda okólnikowa współwystępowała niegdyś wraz z układem zagrody wydłużonej, łączącej pod jednym dachem część mieszkalną i gospodarczą (inwentarską). Kształt zagrody wydłużonej był dostosowany do działek siedliskowych, na których ją wznoszono. Generalnie można przyjąć, iż miały one formę wydłużonego prostokąta, o szerokości od 8 do 30 metrów. Budynek łączący w sobie część mieszkalną i gospodarczą miał szerokość około 5 metrów, przy przeciętnej długości od 25 do 30 metrów, a w skrajnych przypadkach przekraczając nawet 40 metrów. Wewnętrzny rozkład pomieszczeń w budynku zagrody wydłużonej był dość zróżnicowany, w jego skład zazwyczaj wchodziła izba, sień, komora oraz pomieszczenia inwentarskie – chlewy. W pewnej odległości od domu lokowana była, usytuowana równolegle lub poprzecznie w stosunku do kalenicy domu, stodoła.

Budynki posiadały konstrukcję zrębową, która opierała się na układanych kolejno na sobie warstw belek. Najniższa z nich, zwana podwaliną, spoczywała na dużych kamieniach narożnych, pomiędzy którymi układano mniejsze. Belki zrębu były sosnowe, z szczelinami pomiędzy nimi wypełnionymi mchem. Belki między sobą były łączone kołkami, zwanymi „teblami”. Okna wycinano w zrębie na szerokość trzech bali, stąd też ich szerokość wynosiła zaledwie około 50 x 50 cm, przy czym, co warto dodać, nie były one otwierane. Pomieszczenia gospodarcze oświetlano wycinając w zrębie niewielkie otwory o kształcie prostokąta, rombu bądź trójkąta. Drzwi miały prostą konstrukcję złożoną z trzech-czterech pionowych desek przybitych do poprzecznych spongów. Zamykano je na zamek zapadkowy, posiadający niekiedy ozdobną wykładkę, np. w formie stylizowanego liścia lub głowy ptaka. Jeśli chodzi o typowy kształt dachu, to miał on formę dachu dymnikowego, którego geneza sięga jeszcze czasów chat kurnych, a więc pozbawionych komina. Niewielki, trójkątny otwór pod kalenicą dachu w szczycie umożliwiał wydostanie się dymu na zewnątrz budynku. Po wprowadzeniu kominów zasłonięto go deskami. Co ciekawe, najstarsze kominy były budowane z czterech pionowych słupków, pomiędzy którymi wykonywano ściankę z chrustu oblepianego gliną. Bardzo charakterystycznym elementem wyposażenia wnętrza były piece, w których największą część stanowiła obudowana wnęka do wypieku chleba. Wielkość dawnych pieców umożliwiała dość wygodny wypoczynek na nich mieszkańców. Około I wojny światowej rozpoczęto stawianie pieców z żelaznymi płytami, zwane angielskimi. Innym, niezwykle charakterystycznym elementem wnętrza był „tram”. Była to belka mocowana tuż pod pułapem, która niegdyś odgrywała rolę konstrukcyjną, stając się z czasem jedynie półką, na której przechowywano dokumenty, czy też chleb.

Opisany typ budynku został w okresie międzywojennym wyparty przez drewniane domy wolnostojące, o dość dowolnym podziale wnętrza, z dwuspadowymi dachami.

Artur Gaweł